Aktualności z Polski
Diecezja bielsko-żywiecka
Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości na terenie Auschwitz-Birkenau
„Porusza nas dogłębnie zarówno to miejsce kaźni niezliczonej liczby ofiar, jak i rozważanie męki i śmierci Jezusa oraz przejmujące świadectwa wyzwolenia” – napisał Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, do uczestników Drogi Krzyżowej w intencji trzeźwości narodu, która odbyła się 7 marca 2026 r. na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau. W nabożeństwie udział wzięło około 3 tysięcy osób. Wierni modlili się, przechodząc obozowymi drogami – wśród ruin krematoriów, obok baraków więźniarskich oraz miejsc, gdzie podczas II wojny światowej ginęły tysiące ludzi.
Nabożeństwo rozpoczęło się przy tzw. Bramie Śmierci. Przypomniano słowa wypowiedziane w tym miejscu w 1979 roku przez Jana Pawła II, który mówił, że niemiecki obóz jest miejscem „zbudowanym na zaprzeczeniu wiary w Boga i wiary w człowieka”. Papież podkreślił wtedy jednak, że właśnie tu wielu ludzi odniosło duchowe zwycięstwo dzięki wierze i miłości – jak św. Maksymilian Kolbe, którego świadectwo do dziś pozostaje symbolem triumfu dobra nad złem.
Rozważania Drogi Krzyżowej koncentrowały się na dramacie uzależnienia i drodze powrotu do wolności. W modlitwie powtarzano słowa: „Ciągle zaczynam od nowa, choć czasem w drodze upadam. Wciąż jednak słyszę te słowa: kochać to znaczy powstawać”. Uczestnicy prosili Boga o siłę dla tych, którzy zmagają się z nałogami, oraz o uzdrowienie dla rodzin dotkniętych skutkami uzależnień.
Drogę Krzyżową rozpoczął duszpasterz ruchów trzeźwości w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak. Kapłan zachęcił do modlitwy za osoby walczące z uzależnieniami i za tych, którzy utracili nadzieję.
– Prośmy Boga za tych, którzy zmagają się z własnymi słabościami, oraz za tych, którzy się poddali, aby mogli doświadczyć mocy Bożego zwycięstwa – wezwał.
Modlitwę poprowadził ks. Wojciech Medwid, kapelan oświęcimskiego Bractwa Trzeźwości. W organizację pasyjnego nabożeństwa zaangażowane były środowiska trzeźwościowe oraz wspólnoty związane z Ruchem Światło-Życie. Wśród nich byli Ania i Bogdan Kurpikowie z Domowego Kościoła oraz Diakonii Wyzwolenia Człowieka.
– Intencją tej Drogi Krzyżowej jest modlitwa o trzeźwość narodu i za osoby zniewolone alkoholem oraz innymi używkami – wyjaśnili w rozmowie. – Tych zniewoleń nie ubywa, raczej przybywa. Dlatego modlimy się, aby człowiek odkrył na nowo swoją godność dziecka Bożego. Każdy jest umiłowanym dzieckiem Boga i tylko Jezus może przywrócić tę godność.
Małżeństwo podkreśliło, że dla osób uzależnionych ogromne znaczenie ma wsparcie wspólnoty. – Nasza obecność, modlitwa i świadectwo pokazują, że można żyć bez alkoholu – dodawali.
Szczególną częścią nabożeństwa były świadectwa osób, które doświadczyły dramatu uzależnienia. Jedno z nich złożył mężczyzna z diecezji warszawsko-praskiej. Przedstawił się jako Józef. – Piłem od młodości. Najpierw z kolegami, później coraz częściej sam. Krzywdziłem mamę, żonę i dzieci. Moja córka próbowała popełnić samobójstwo. Myślałem, że przegrałem życie – wspominał.
Punktem przełomowym była dla niego modlitwa przy przydrożnym krzyżu.
– Pewnego wieczoru wyszedłem od mamy z niedopitą butelką. Odstawiłem ją na bok i uklęknąłem pod krzyżem. Zacząłem się modlić o przemianę mojego życia. Pan Bóg wysłuchał modlitwy mamy. Postawił na mej drodze ludzi, którzy pokazali mi drogę do wspólnoty. Od 12 lat jestem trzeźwym człowiekiem – wyznał.
Mężczyzna opowiadał także o modlitwie za swoją żonę, która również zmagała się z alkoholem. – Modliłem się za nią koronką do Bożego Miłosierdzia. Pan Bóg kolejny raz okazał swoje miłosierdzie. Żona bez terapii przestała pić. Dziś jesteśmy normalną rodziną – podkreślił.
Inny uczestnik, Krzysztof, opowiadał o swojej drodze wychodzenia z nałogu. – W lipcu minie 19 lat, jak nie piję. Po dwutygodniowym ciągu wróciłem do domu i powiedziałem mamie: „Jadę się leczyć od alkoholu”. Rodzina nie wierzyła, że dam radę. Udało się. Mam rodzinę, wspaniałą żonę, która mnie wspiera. Chcę odejść z tego świata jako człowiek trzeźwy – zapewnił.
Inna kobieta opowiedziała o doświadczeniu uzależnienia. – Zrobiłam swoim dzieciom obóz przetrwania. Byłam jak rozszczekany pies, który zrobi wszystko, żeby zdobyć alkohol. Miłość moich dzieci sprawiła, że trafiłam na terapię – zwierzyła się i przyznała, że dopiero w Miejscu Pamięci w Brzezince zrozumiała głębię symbolu własnego zniewolenia.
– Kiedy zobaczyłam te druty kolczaste i usłyszałam świadectwa innych ludzi, zaczęłam inaczej patrzeć na swoje życie. To był początek nowej drogi – dodała.
Wśród uczestników była również Krystyna Dąbrowska z Bractwa Trzeźwości przy parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu, która przypomniała historię tego nabożeństwa.
– Pierwsza Droga Krzyżowa w intencji trzeźwości narodu odbyła się w tym miejscu 13 marca 1986 roku. Było nas wtedy 86 osób. Modlitwę tę zainicjował ks. Mirosław Żak – przypomniała.
Jak podkreśliła, przez lata wiele osób dawało świadectwo przemiany życia. – Słyszymy tu nieraz: „Wtedy się zastanowiłem i przestałem pić”. Dla rodzin osób uzależnionych to ogromne wsparcie i nadzieja – zauważyła w rozmowie.
Podczas Drogi Krzyżowej modlono się również za tych, którzy przegrali walkę z nałogiem. Jedna z uczestniczek wspominała przyjaciela, który zmarł z powodu alkoholu.
– Jeszcze w ubiegłym roku był tu z nami. W tym roku już go nie ma. Zabrał go alkohol – przyznała.
Uczestnicy podkreślali, że droga trzeźwości jest często drogą krzyża, ale prowadzi do odzyskania godności i nadziei.
Na zakończenie Drogi Krzyżowej, w kościele św. Maksymiliana w Oświęcimiu sprawowana była Msza się, podczas której odczytano list bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. Biskup podkreślił wyjątkowy charakter modlitwy w Brzezince. Przypomniał, że należy ona do najważniejszych inicjatyw trzeźwościowych w Polsce.
W swoim liście wspominał, że sam przed laty miał okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu. – Porusza nas dogłębnie zarówno to miejsce kaźni niezliczonej liczby ofiar, jak i rozważanie męki i śmierci Jezusa oraz przejmujące świadectwa wyzwolenia” – napisał. Zapewnił również o swojej duchowej łączności z pielgrzymami i modlitwie o trzeźwość narodu oraz pokój na świecie.
Bp Bronakowski zwrócił uwagę, że tegoroczna Droga Krzyżowa ma szczególny wymiar, ponieważ przypada 40. rocznica jej zainicjowania przez parafię św. Maksymiliana i Bractwo Trzeźwości w Oświęcimiu. Przez cztery dekady – jak podkreślił – „rzesze wiernych abstynentów, trzeźwych alkoholików i ich rodzin przeszły Drogę krzyżową przez ‘Golgotę XX wieku’, jak obóz w Oświęcimiu nazwał Jan Paweł II”.
W liście biskup podziękował także organizatorom wydarzenia. Wyraził wdzięczność parafii św. Maksymiliana na czele z proboszczem ks. Mariuszem Kiszczakiem, duszpasterzom oraz Bractwu Trzeźwości za wieloletnią gorliwość w pracy na rzecz trzeźwości. Zwrócił uwagę, że rok 2026 jest dla tej wspólnoty szczególny, ponieważ świątynia ma zostać ogłoszona sanktuarium.
Szczególne słowa wdzięczności skierował do diecezjalnego duszpasterza trzeźwości ks. Piotra Leśniaka oraz kapłanów towarzyszących wspólnotom trzeźwościowym.
Na zakończenie bp Bronakowski udzielił wszystkim uczestnikom Drogi Krzyżowej pasterskiego błogosławieństwa, powierzając ich modlitwom sprawę trzeźwości narodu i prosząc Boga o potrzebne łaski dla wszystkich zaangażowanych w apostolstwo trzeźwości.
W modlitwie uczestniczyli pielgrzymi z licznych wspólnot trzeźwościowych z różnych regionów Polski – m.in. z Podbeskidzia, Małopolski, Podhala, Mazowsza czy Lubelszczyzny – wśród nich abstynenci, trzeźwiejący alkoholicy, członkowie ruchów kościelnych oraz rodziny osób uzależnionych.
W drodze rozważano Mękę Pańską, odmawiano Różaniec, Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Na przodzie procesji, obok krzyża pasyjnego, modlący się nieśli obraz Matki Bożej od Wykupu Niewolników. 5 lat temu, przed kopią tego cudownego obrazu z kościoła sióstr prezentek w Krakowie, bp Piotr Greger zawierzył wszystkie dzieła trzeźwościowe diecezji bielsko-żywieckiej. https://diecezja.bielsko.pl/wp-content/uploads/2026/03/droga_krzyzowa_birkenau_7_3_26.mp3
Pogrzeb śp. Bronisława Mydlarza, człowieka głębokiej wiary, pokornej służby i bezinteresownego oddania
W kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Inwałdzie odbyły się 7 marca 2026 r. uroczystości pogrzebowe Bronisława Mydlarza, który przez blisko sześćdziesiąt lat pełnił posługę kościelnego. W czasie Mszy św., której przewodniczył dziekan andrychowski ks. Jan Figura, wspominano zmarłego jako człowieka głębokiej wiary, pokornej służby i bezinteresownego oddania parafii. W liturgii uczestniczyli liczni kapłani, parafianie, przedstawiciele wspólnot, strażacy, poczty sztandarowe oraz wielu ministrantów i lektorów, których przez lata uczył służby przy ołtarzu. Obecna była najbliższa rodzina zmarłego w wieku 84-lat Bronisława.
Eucharystii odczytano list kondolencyjny biskupa Romana Pindla. Hierarcha zapewnił w nim o duchowej łączności z rodziną zmarłego – żoną Janiną, dziećmi i wszystkimi bliskimi – oraz z parafianami. „W modlitwie polecam zmarłego Bronisława, dziękując Panu Bogu za jego prawie 60-letnią posługę kościelnego, pełnioną z wielkim oddaniem jako służbę Bogu i wiernym parafii” – napisał biskup. Przypomniał również jego głębokie nabożeństwo do Matki Bożej oraz pielgrzymki na Jasną Górę i do Kalwarii Zebrzydowskiej.
Bp Pindel nawiązał także do wyróżnienia, jakie w 2016 r. otrzymał Bronisław Mydlarz z rąk papieża Franciszka – papieskiego krzyża „Pro Ecclesia et Pontifice”, przyznanego z okazji 50-lecia jego służby w parafii. „Wszystkie zasługi śp. Bronisława idą za nim przed tron Boży” – podkreślił hierarcha, polecając zmarłego Bożemu miłosierdziu i prosząc dla jego bliskich o pociechę płynącą z wiary w zmartwychwstanie.
List kondolencyjny skierowała także wspólnota Domowego Kościoła diecezji bielsko-żywieckiej. W imieniu małżeństw i kapłanów moderator ks. Łukasz Tlałka zapewnił rodzinę o modlitwie i wyraził nadzieję, że zmarły „spotka się z Jezusem w niebie, który zna jego piękne serce”.
Homilię podczas liturgii wygłosił ks. Piotr Borgosz. Nawiązując do Ewangelii według św. Łukasza o słudze, który wykonuje swoją pracę bez oczekiwania na pochwałę, wskazał na dwie fundamentalne wartości chrześcijańskiego życia – wiarę i służbę. – Bez wiary i służby nasze życie stałoby się tylko zwykłą egzystencją. To one nadają sens ludzkiemu życiu – mówił kaznodzieja.
Kapłan podkreślił, że właśnie te postawy charakteryzowały całe życie Bronisława Mydlarza. – Był dobrym uczniem Jezusa Chrystusa, bo był człowiekiem wiary i służby – zaznaczył. Przywołał także słowa św. Pawła: „Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi”. Jak podkreślił, taką zasadą kierował się zmarły kościelny przez całe życie.
W homilii pojawiło się także osobiste wspomnienie. – Nieraz widziałem, jak prosto z pracy w polu przyjeżdżał tutaj na rowerze, by przygotować kościół i ołtarz do Eucharystii. Najpierw służył Panu i ludziom, a dopiero potem odpoczywał – mówił ks. Borgosz, porównując jego postawę do ewangelicznego sługi wiernego.
Kaznodzieja przypomniał, że Bronisław Mydlarz przeżył 84 lata, z czego niemal 60 poświęcił posłudze w parafii. Wyróżniała go głęboka modlitwa, codzienna Eucharystia oraz nabożeństwo do Matki Bożej. Był także wiernym pielgrzymem – najpierw do Kalwarii Zebrzydowskiej, a później z pielgrzymką andrychowską na Jasną Górę.
– Uczył wielu z nas służby przy ołtarzu, punktualności i skupienia na modlitwie. Dziś na jego pogrzebie widzimy wielu ministrantów i lektorów – tych obecnych i tych, którzy kiedyś tu służyli – mówił kapłan, dziękując za jego przykład życia Ewangelią.
Na zakończenie homilii wezwał do modlitwy słowami przypowieści o talentach: – „Sługo dobry i wierny, wejdź do radości twego Pana”. – O to dziś modlimy się dla Bronisława – dodał.
Na zakończenie Eucharystii ks. Figura podziękował za wieloletnią posługę zmarłego oraz za jego świadectwo wiary. Wspominał go jako człowieka zawsze pogodnego, gotowego do pomocy i głęboko rozmodlonego. – To wielki skarb mieć takiego kościelnego – podkreślił.
Słowa wdzięczności wypowiedział nad trumną także inwałdzki wikariusz ks. Piotr Talik.
Bronisław Mydlarz spoczął na cmentarzu parafialnym w Inwałdzie. https://diecezja.bielsko.pl/wp-content/uploads/2026/03/pogrzeb_bronislaw_mydlarz_7_03_26.mp3
W Harmężach – o śmierci i nadziei życia wiecznego w duchu św. Franciszka i św. Maksymiliana
W Centrum św. Maksymiliana w Harmężach koło Oświęcimia odbywają się w dniach 6-8 marca XXIV Dni Kolbiańskie pod hasłem „Życie w śmierci w duchu św. Franciszka i św. Maksymiliana”. Tegoroczne sympozjum wpisuje się w obchody 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu oraz nawiązuje do duchowego dziedzictwa św. Maksymiliana Marii Kolbego. Uczestnicy spotkania podejmują refleksję nad chrześcijańskim przeżywaniem tajemnicy śmierci i nadzieją życia wiecznego.
Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią, a główne obrady odbyły się w sobotę. Wprowadzenia dokonał dyrektor Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, o. Arkadiusz Bąk OFMConv, który podkreślił, że temat śmierci w chrześcijaństwie zawsze prowadzi do refleksji nad sensem życia i nadzieją zmartwychwstania.
Jednym z prelegentów był ks. dr hab. Robert Samsel, ekonom diecezji bielsko-żywieckiej, który mówił o chrześcijańskim spojrzeniu na śmierć w świetle świadectwa św. Franciszka z Asyżu i św. Maksymiliana Kolbego.
Prelegent podkreślił, że w perspektywie wiary śmierć nie jest końcem, lecz „narodzinami dla nieba”. Tak o odejściu świętych mówi tradycja Kościoła – nie jako o umieraniu, lecz o przejściu do pełni życia. Ks. Samsel przypomniał nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego, według którego śmierć weszła w świat przez grzech, jednak dzięki odkupieniu Chrystusa zyskała nowy sens: stała się bramą prowadzącą do życia wiecznego.
https://diecezja.bielsko.pl/wp-content/uploads/2026/03/20260307_x.Samsel.m4a
Odwołując się do doświadczeń ludzi konfrontujących się ze śmiercią – także w sytuacjach wojny – prelegent zauważył, że pytania o sens życia i o to, co dzieje się po śmierci, są wpisane w ludzkie serce. Chrześcijaństwo odpowiada na nie nadzieją zakorzenioną w zmartwychwstaniu Chrystusa.
Centralnym punktem konferencji było zestawienie dwóch dróg świętości: św. Franciszka z Asyżu i św. Maksymiliana Kolbego. Choć dzieliło ich siedem stuleci i żyli w zupełnie innych realiach, ich życie prowadziło do tego samego celu. Obaj – jak zaznaczył prelegent – odkryli, że prawdziwy sens życia rodzi się z całkowitego oddania się Chrystusowi i służby ludziom.
W przypadku św. Franciszka była to droga ubóstwa, prostoty i braterstwa ze wszystkimi stworzeniami, przeżywana w głębokim zjednoczeniu z Jezusem ukrzyżowanym. Nawet cierpienie i chorobę potrafił przyjąć jako element drogi prowadzącej do Boga, nazywając śmierć „siostrą”, która prowadzi człowieka do Ojca.
Z kolei św. Maksymilian Kolbe – duchowy syn św. Franciszka – ukazał tę samą prawdę w realiach XX wieku. Całe swoje życie poświęcił ewangelizacji i szerzeniu czci Niepokalanej, a jego świadectwo osiągnęło szczyt w obozie Auschwitz, gdy oddał życie za współwięźnia. Jak przypomniał ks. Samsel, była to realizacja ewangelicznych słów: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół”.
Prelegent zwrócił uwagę, że zarówno Franciszek, jak i Maksymilian rozumieli śmierć jako moment ostatecznego zjednoczenia z Chrystusem. Ich życie pokazuje, że chrześcijańska nadzieja rodzi się z miłości – tej, która wyraża się w codziennym oddawaniu siebie Bogu i ludziom.
https://diecezja.bielsko.pl/wp-content/uploads/2026/03/20260307_x.Baczek.m4a
O obecności śmierci w kulturze i przekazach medialnych mówił ks. Piotr Bączek, dyrektor radia Anioł Beskidów. Na początku wystąpienia zwrócił uwagę, że temat śmierci jest nieodłącznym elementem ludzkiego doświadczenia. „Śmierć jest najbardziej ludzkim doświadczeniem, jest częścią ludzkiego losu” – podkreślił. Jak zauważył, motyw śmierci przenika kulturę od starożytności po współczesność – pojawia się w literaturze, muzyce, filmie i codziennym języku.
Prelegent wskazał, że przez wieki śmierć była doświadczeniem wspólnotowym. Ludzie umierali w domach, w obecności bliskich, a obrzędy pogrzebowe pomagały oswoić lęk przed przemijaniem. „Kiedyś śmierć była blisko człowieka, dziś się od nas oddaliła” – zauważył. Współczesna kultura często wypiera ją z codziennego doświadczenia, a proces umierania przenosi do przestrzeni instytucjonalnej, takich jak szpitale czy hospicja.
Zdaniem ks. Bączka, próba usunięcia śmierci z pola świadomości nie eliminuje jednak lęku przed nią. „Uciec się nie da” – podkreślił, dodając, że człowiek współczesny wciąż poszukuje sposobów, by oswoić tę rzeczywistość.
W tym kontekście znaczącą rolę odgrywają media, które – jak wskazał – w dużej mierze kształtują współczesny obraz śmierci. Z jednej strony usuwają ją z bezpośredniego doświadczenia, z drugiej jednak często czynią z niej spektakl. „Śmierć w mediach staje się widowiskiem, częścią globalnego obiegu informacji” – mówił prelegent. Zauważył przy tym, że dramatyczne wydarzenia, katastrofy czy ataki terrorystyczne bywają przedstawiane w formie medialnego spektaklu, który przyciąga uwagę odbiorców.
Jednocześnie przypomniał, że chrześcijaństwo proponuje inną perspektywę spojrzenia na śmierć – wpisaną w historię zbawienia. W centrum tej wizji znajduje się Chrystus, który przeszedł przez doświadczenie śmierci i samotności człowieka. „Jeśli pozbawimy kulturę tej wyciągniętej ręki Chrystusa, człowiek będzie ciągle uciekał przed śmiercią i pozostanie w strachu” – zaznaczył.
W programie sympozjum znalazły się również wystąpienia s. Klary Marii Machulskiej SFMI, która mówiła o tożsamości człowieka w perspektywie śmierci, oraz o. dr. Piotra Bielenina OFMConv, który przybliżył temat Maryi jako nadziei umierających w pismach św. Maksymiliana Kolbego.
XXIV Dni Kolbiańskie zakończą się w niedzielę wspólną modlitwą i kolejnymi konferencjami poświęconymi duchowości franciszkańskiej i kolbiańskiej.
Diecezja bydgoska
Bp Krzysztof Włodarczyk do księży kanoników: najbardziej liczy się szata duszy
Diecezja gliwicka
Śladami polskich Odrowążów. Wyjątkowa pielgrzymka zwieńczeniem Całorocznego Wyzwania Jubileuszowego
Diecezja kaliska
Archidiecezja katowicka
Zbliża się 19. edycja Metropolitalnego Święta Rodziny
Główne założenia i idee tegorocznej 19. edycji wyjątkowego czasu świętowania rodzin zaprezentowano w piątek 6 marca na konferencji prasowej w Stacji Biblioteka w Rudzie Śląskiej-Chebziu.
Hasło „Rodzina siłą dzieci” - jak wskazał abp Andrzej Przybylski - pokazuje, że inwestycja w dobrą, silną, mocną i zintegrowaną rodzinę jest dobrem dla całego społeczeństwa. - Wszystkim nam, bez względu na wrażliwość i światopogląd, powinno zależeć na jednym: na dobru rodziny. Mówiąc językiem św. Jana Pawła II, tam się tak naprawdę wszystko zaczyna, stamtąd wszystko bierzemy, więc chcemy rzeczywiście promować dobry wizerunek rodziny, pokazywać, jak dużo od niej zależy - wskazał abp Przybylski i wyraził przekonanie, że kluczem na rozwiązanie wielu problemów świata, kraju, i regionu jest dojrzała i odpowiedzialna postawa rodzin.
Metropolitalne Święto Rodziny będzie także okazją do spojrzenie nie tylko na życie rodzinne, ale również małżeńskie. Jak co roku a Archikatedrze Chrystusa Króla odbędzie się Msza św., na którą zaproszeni są małżonkowie przeżywający w tym roku swoje jubileusze. - Zawsze mówimy, że szczęście dzieci, szkoła miłości i pokoju dla dzieci to jest tak naprawdę wszystko to, co się dzieje w relacjach małżeńskich. Największa miłość matki, największa miłość ojca do dziecka nigdy nie stanie się prawdziwą szkołą miłości, jeśli dzieci nie zobaczą tej miłości w małżeństwach, u swoich rodziców - mówił abp Przybylski. - My czasem narzekamy na młode pokolenia, ale może my dorośli powinniśmy spojrzeć na siebie i pomyśleć, że ci młodzi, zwłaszcza dzieci, po prostu naśladują świat dorosłych i przenoszą na siebie te problemy i te wartości, które przekazuje im rodzina - zaznaczył metropolita katowicki.
Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej i koordynator Metropolitalnego Święta Rodziny zaznaczył, że planowane imprezy są okazją do tego, a by przypomnieć szerokiemu gronu odbiorców, jak ważną wartością w życiu społecznym jest rodzina. - To wydarzenie ma już swoją historię i swoją dobrą, piękną tradycję. Od blisko dwóch dekad przypomina nam, że mimo różnych zadań, wyzwań i różnic między, między naszymi miastami jest coś, co nas wszystkich łączy. Tą wspólną wartością jest rodzina - przypomniał M. Pierończyk. - Pamiętamy też o tych rodzinach, które mierzą się z trudnościami. Są wśród nas rodziny pokaleczone przez chorobę, rozstanie, stratę czy zwykłe problemy codzienności. Są dzieci wychowywane tylko przez jednego rodzica. Są domy, które muszą na nowo uczyć się zaufania i bliskości. Tym bardziej potrzebują one naszej uwagi, wsparcia i życzliwości - dodał prezydent Ruda Śląskiej.
Co roku w organizację włączają się poszczególne miasta i gminy oraz instytucje wojewódzkie oraz kościele, m.in. Caritas Archidiecezji Katowickiej czy Wydział Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Katowicach. - To właśnie dzięki Państwa zaangażowaniu ta wielka inicjatywa jest czymś więcej niż jednym wydarzeniem. Staje się całym cyklem spotkań, działań i inicjatyw, które wypełniają nasze miasta dobrą energią - dziękował M. Pierończyk. - Zaprośmy mieszkańców do wspólnego świętowania. Organizujmy wydarzenia, które pozwolą rodzinom spędzić razem czas - pikniki wielopokoleniowe, warsztaty dla dzieci i rodziców, wydarzenia sportowe, koncerty czy spotkania sąsiedzkie. Czasem naprawdę niewiele potrzeba, żeby stworzyć przestrzeń do spotkania i rozmowy. Pokażmy wspólnie, że metropolia to nie tylko drogi, transport i infrastruktura. To przede wszystkim wspólnota ludzi, wspólnota rodzin, które codziennie budują nasze miasta. Często cicho, bez wielkich słów, ale bardzo konsekwentnie. Wierzę, że dzięki Państwa zaangażowaniu 19. Metropolitalne Święto Rodziny będzie kolejnym pięknym rozdziałem tej wspólnej historii - zachęcał prezydent Rudy Śląskiej.
Wiceprzewodniczący Zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii Igor Śmietański wyraził przekonanie, że takie wydarzenia są niezastąpioną okazją do wsparcia funcki i wartości rodziny. – Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia od samego początku jest partnerem tego święta i nie wyobrażam sobie, żeby tak nie było. To 41 gmin i miast o różnym potencjale ludnościowym i ekonomicznym. Rodzina rzeczywiście kształtuje naszą przyszłość, nasz rozwój i naszą świadomość społeczną. Wykształcenie naszych dzieci jest ważne, ale ważny jest też kręgosłup moralny, z którego wyrastamy i z którym idziemy dalej w świat. Żadna instytucja publiczna, nawet najlepszy samorząd i organizacja społeczna nie zastąpią tego, co wynosimy z domu – powiedział I. Śmietański.
Jak zapowiadają organizatorzy inauguracja odbędzie się 16 maja o godz. 17 koncertem zespołu małe TDG w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. Szczegółowy plan wydarzeń i imprez towarzyszących zostanie opublikowany w drugiej połowie kwietnia.
Tomasz Nocoń /katowice.gosc.pl
Życzenia imieninowe dla Księdza Arcybiskupa Adriana Galbasa
Życzymy radości, pokoju serca oraz nieustannego zachwytu nad bliskością spotkania z Jezusem. Niech Pan obdarza Księdza Arcybiskupa swoim pokojem i mądrością, umacniając w posłudze pasterza i ojca dla Kościoła archidiecezji warszawskiej.
W dniu imienin, wśród obrazów biskupów katowickich zdobiących hol Kurii Metropolitalnej, został zawieszony portret abp. Adriana – znak kontynuacji historii diecezji katowickiej.
Do życzeń dołączają księża biskupi, pracownicy Kurii Metropolitalnej, duchowieństwo oraz wszyscy diecezjanie.
Niech Bóg obficie błogosławi Księdzu Arcybiskupowi i udziela wszelkich potrzebnych łask w pasterskiej posłudze.
Spotkanie formacyjne z młodszymi kapłanami archidiecezji
W środę 4 marca w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Katowicach odbyło się spotkanie metropolity katowickiego z kapłanami młodszymi archidiecezji katowickiej, wyświęconymi w latach 2020–2025. Wydarzenie było pierwszym z cyklu sześciu spotkań przewidzianych w ramach stałej formacji prezbiterów.
Spotkanie rozpoczęło się od przywitania przybyłych księży. Następnie uczestnicy zgromadzili się na wspólnej adoracji Najświętszego Sakramentu. W dalszej części metropolita katowicki skierował do zebranych krótką konferencję, nawiązując do fragmentu Ewangelii z dnia. Zachęcał młodych kapłanów do wytrwałości w powołaniu, przypominając słowa Jezusa wzywające do trwania przy Nim: „Wytrwajcie, trwajcie przy Mnie”.
Kolejna część spotkania odbyła się w seminaryjnej auli. Był to czas rozmowy i dzielenia się doświadczeniem duszpasterskim. Księża wikariusze mieli możliwość podzielenia się ze swoim pasterzem refleksjami dotyczącymi formacji, poszukiwania nowych rozwiązań duszpasterskich oraz perspektyw posługi w zmieniającej się rzeczywistości. Mówili także o radościach i trudnościach związanych z przeżywaniem kapłaństwa, wskazując na to, co jest dla nich źródłem umocnienia i motywacji w codziennej posłudze.
Metropolita katowicki zachęcał młodych prezbiterów do otwartości, nowej gorliwości i zapału w głoszeniu Ewangelii oraz do odważnego bycia świadkami Chrystusa. Podkreślił również swoją gotowość do spotkania i rozmowy z kapłanami w sytuacjach trudności czy wątpliwości.
Spotkanie zakończyło się wspólną modlitwą oraz błogosławieństwem udzielonym przez arcybiskupa.
Archidiecezja krakowska
Dobra Nowina EXTRA: Miasteczko samarytańskie. Rozważanie na III Niedzielę Wielkiego Postu, Rok A
Kard. Grzegorz Ryś do wiernych Archidiecezji Krakowskiej: Zapraszam każdą i każdego z Was
Archidiecezja lubelska
Studnia bez dna. TV Lectio Divina – 3 Niedziela Wielkiego Postu „A” (J 4, 5-42)
Niezawodna nadzieja. SPOTKANIA Z WIARĄ w 3 Niedzielę Wielkiego Postu „A” (8.03.2026)
Diecezja opolska
Prośba o nadsyłanie świadectw i wspomnień uczestników Pieszej Pielgrzymki Opolskiej na Jasną Górę
Dzień Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym 2026
Diecezja pelplińska
Transplantacja z perspektywy teologii moralnej: Najwyższy dar miłości i trudne dylematy
Diecezja radomska
Archidiecezja warmińska
Diecezja włocławska
Ks. Profesor Jan Kazimierz Przybyłowski mianowany Kapelanem Jego Świątobliwości
