5-05<br>2026
Śp. ks. Andrzej Trzop spoczął na stryszawskim cmentarzu
W rodzinnej miejscowości zmarłego – w Stryszawie – odbyła się druga część uroczystości pogrzebowych śp. ks. Andrzeja Trzopa. Po Mszy św. sprawowanej w kościele św. Stanisława BM ciało kapłana spoczęło na miejscowym cmentarzu. Liturgii przewodniczył biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger. Homilię wygłosił starszy kolega seminaryjny zmarłego ks. Józef Niedźwiedzki, były proboszcz parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu.
W Eucharystii uczestniczyli licznie zgromadzeni kapłani z diecezji bielsko-żywieckiej i archidiecezji krakowskiej, rodzina, bliscy oraz wierni.
We wprowadzeniu bp Greger podkreślił, że „liturgia chrześcijańskiego pogrzebu jest przepełniona prawdą paschalną o zwycięstwie Chrystusa nad złem, szatanem i śmiercią”, dlatego Eucharystia jest najwłaściwszym miejscem dziękczynienia za życie i powołanie zmarłego kapłana.
W homilii ks. Józef Niedźwiedzki przywołał słowa Psalmu 8: „O Panie, Panie nasz, jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi”. Wskazał na godność człowieka i tajemnicę powołania, które realizuje się także poprzez ludzką słabość. Podkreślił, że „Bóg posługuje się ułomnym człowiekiem, aby przez niego być zbawczo obecnym dla innych”, a skuteczność kapłańskiej posługi nie wynika z ludzkich zdolności, lecz z daru Chrystusa.
Kapłan zwrócił się do zgromadzonych, podkreślając, że obecność tak wielu osób jest znakiem więzi, jakie śp. ks. Andrzej budował za życia. – On nas wszystkich zgromadził, zaprosił, abyśmy byli z nim w tym ważnym momencie, gdy oddaje swoją duszę Bogu – zaznaczył.
Przywołał refleksję o dwóch pytaniach, jakie – jak zauważył – człowiek może usłyszeć u progu wieczności: „czy kochasz mnie?” oraz „czy chcesz, żebym ja ciebie kochał?”. Podkreślił, że to właśnie doświadczenie Bożej miłości nadaje sens ludzkiemu życiu. – Tylko miłość jest twórcza, tylko ona nadaje sens życiu” – stwierdził, odwołując się do nauczania św. Maksymiliana Kolbego.
Kaznodzieja przypomniał, że kapłaństwo śp. ks. Andrzeja było odpowiedzią na tę miłość. – Zaufał i powierzył się Chrystusowi, który powołuje i posyła, aby być z ludźmi i dla ludzi – powiedział.
W osobistym świadectwie wspominał lata seminaryjne i późniejszą wspólną pracę duszpasterską. Przypomniał jego żywiołowość, otwartość i zaangażowanie, które z czasem dojrzewały poprzez doświadczenia życia. Odnosząc się do trudniejszych momentów, zaznaczył, że stały się one drogą wewnętrznej przemiany i umocnienia.
Kaznodzieja przywołał także konkretne sytuacje z życia zmarłego, ukazujące jego prostotę i szczerość w relacjach, a także głębokie zaufanie wobec Boga i ludzi. Wspominał jego zdolność do budowania wspólnoty, wrażliwość na potrzeby innych oraz szczególną troskę o osoby chore i cierpiące.
– Parafianie mogli przed nim otworzyć swoje serca, a on umiał ich słuchać i podnosić na duchu – podkreślił. Wskazał na duszpasterską wrażliwość i empatię śp. ks. Andrzeja.
Ks. Niedźwiedzki wyraził wdzięczność za życie i kapłaństwo zmarłego, a także za wszystkich, którzy towarzyszyli mu w jego drodze – rodzinę, kapłanów, lekarzy i wspólnoty parafialne. Podkreślił, że ostatecznie „człowiek staje sam przed Bogiem, który zna jego serce”, a nadzieją pozostaje Boże miłosierdzie, większe niż ludzka słabość.
Przywołał słowa św. Jana Pawła II: „Wszystkim dziękuję, wszystkich proszę o przebaczenie i proszę o modlitwę” i zawierzył zmarłego Bożej miłości, która „ocala i prowadzi do życia wiecznego”.
Po Mszy św. kondukt pogrzebowy udał się na stryszawski cmentarz, gdzie ciało śp. ks. Andrzeja Trzopa zostało złożone w grobie. https://diecezja.bielsko.pl/wp-content/uploads/2026/05/stryszawa_pogrzeb_ks_trzop.mp3