19-01-2026
Inauguracja Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan
Centralne nabożeństwo sprawowane w kościele Przemienienia Pańskiego u ojców dominikanów rozpoczęło w archidiecezji katowickiej czas spotkań i dialogu. Modlitwie przewodniczył abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki, a włączyli się w nią przedstawiciele m.in. luteran, mariawitów, baptystów i metodystów.
Uczestników nabożeństwa powitał ks. Adam Palion, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji ds. Ekumenizmu i Dialogu Międzyreligijnego w Katowicach. – Ekumenizm to nie tylko gra pozorów. To życie. Myślę, że tutaj w Katowicach potrafimy żyć ze sobą w szacunku, miłości, pojednaniu, pomocy wzajemnej – zaznaczył. Przywołał także opinię prof. Ryszarda Koziołka, rektora Uniwersytetu Śląskiego, że „ekumenizm motywuje nas do tego, abyśmy ze sobą rozmawiali”.
Słowo do zebranych skierował bp Wojciech Pracki, biskup diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Nawiązując do odczytanego tego dnia fragmentu Ewangelii przypominającego historię wybrania Apostołów, przypomniał, że każdy jest przez Boga powołany. – Wszyscy jesteśmy ochrzczeni w imię Trójjedynego Boga. I chrzest nas łączy. Obojętnie, czy to będzie chrzest metodystyczny, starokatolicki, rzymskokatolicki, luterański. Jeśli to był chrzest w imię Trójjedynego Boga, to jest On taki sam – zaznaczył.
Kaznodzieja podzielił się także z zebranymi swoją historią powołania. Na studia teologiczne trafił „uciekając” przed poborem wojskowym. – Nie poczułem tego ognia. Nie doświadczyłem tej iskry. (…) Dużo było zgiełku, dużo było zabiegania o to, ale bez efektu – przyznał bp Pracki. Przełomowy moment nadszedł w czasie stażu w domu opieki, jaki odbywał po pierwszym roku studiów. – W rozmowie z jedną z pielęgniarek przyszło powołanie. W momencie, w którym najmniej go oczekiwałem. I wtedy powiedziałem w modlitwie: „Panie Boże, jeśli Ty tak chcesz, to ja też” – wspominał. – Tak jak tu jesteśmy, każdy z nas ma swoją historię powołania. Tak samo Apostołowie: każdy z nich ma swoją historię do opowiedzenia. (…) Ich zadaniem jest opowiadanie o Jezusie Chrystusie. Później, po wniebowstąpieniu i zesłaniu Ducha Świętego na polecenie Jezusa, idą i czynią uczniami wszystkie narody świata, chrzcząc je w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Czyli Jezus zakłada już taką formułę chrztu, która jest inna niż formuła Janowa. I to jest ich zadanie. A my jesteśmy owocami tego zadania jako ochrzczeni i powołani – przypomniał.
Bp Wojciech Pracki zachęcił zebranych do wypełniania powołania w codzienności. –Boże dziecko ma za zadanie składać świadectwo wiary. Gdy stajemy się rodzicami, dziadkami, rodzicami chrzestnymi, to naszym zadaniem jest przekazanie treści wiary kolejnym pokoleniom. Kiedy jesteśmy uczniami w szkole, studentami, to mamy przybierać ewangeliczne postawy i naśladować Jezusa w relacjach z bliźnimi, wobec siebie samego. Kiedy jesteśmy w miejscu pracy, dokładnie tak samo mamy posługiwać się Dekalogiem i Ewangelią, bo to jest nasze powołanie – wymieniał. I podkreślił, że wspólne świadectwo chrześcijan jest bardzo potrzebne współczesnemu światu. – Pan Jezus wszystkich nas powołał do tego, żebyśmy składali świadectwo dla chwały Jego imienia. Jeśli to świadectwo będzie zawężało się tylko i wyłącznie do murów w sposób dosłowny czy symboliczny naszego Kościoła, to będzie słyszane tylko w jednej przestrzeni. Ale jeśli będzie składane wspólnie przez wiernych i duchownych przedstawicieli różnych denominacji, to jest to świadectwo mocniejsze, bardziej wiarygodne – zauważył.
Bp Pracki nie ukrywał, że są kwestie, które mogą chrześcijan różnić, jednak „celem jest Jezus Chrystus, On jest najważniejszy”. – Dlatego cieszę się, że dzisiaj mogę z Wami tutaj być – podkreślił. – Żyjemy w czasach, kiedy zainteresowanie Jezusem i Ewangelią wydaje się zanikać, być coraz mniejsze z różnych powodów. Nie chcę ich tutaj wymieniać, bo musiałbym kolejne kazania wygłosić. Natomiast, w związku z tym maleje też zainteresowanie ekumenią i dlatego tym bardziej nie powinniśmy się poddawać. Dlatego tym bardziej powinniśmy składać wiarygodne i wspólne świadectwo o tym, do którego należymy i który nas powołuje. I chociaż czasami są zniechęcenia, czasami są przeszkody, czasami myślimy sobie” a może lepiej machnąć na to wszystko ręką? To właśnie nie! (…) Bądźmy jak Apostołowie, którzy napełnieni Duchem Świętym nie wahali się pójść w świat głosić Boże Królestwo, chrzcić i nieść radość zbawienia – zachęcał.
Ważnym punktem nabożeństwa była modlitwa wiernych: każdy z przedstawicieli Kościołów powierzył w niej intencję. Uczestnicy wspólnie odmówili „Ojcze nasz…” i przekazali sobie znak pokoju. – Dziękuję Wam, że przyszliście, że jesteście – mówił bp senior diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Marian Niemiec. – Bo zauważam od kilku lat, że ten według mnie bardzo ważny dla chrześcijaństwa tydzień jest niedoceniany. (…) W tym miejscu chciałbym zacytować przewodniczącego Papieskiej Rady dla Popierania Jedności Chrześcijan, byłego przewodniczącego kard. Waltera Kaspera, który powiedział: " Celem dialogu ekumenicznego nie jest doprowadzenie do zmiany przekonań partnera, ale uznanie własnych ograniczeń i uczenie się tego, co inne”. Ekumenizm jest dialogiem miłości i prawdy. To zdanie sobie nieustannie przypominam i w zasadzie go powtarzam wszystkim – przyznał.
Uczestnikom nabożeństwa podziękował także abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki. – Jezus jest w każdym momencie historii zbawienia, ale chce, żebyśmy wracali zawsze do początku, do źródła i do tego, co jest przed nami. Wtedy lepiej zrozumiemy pragnienie Boga, abyśmy byli jedno. Bo takie było Jego pragnienie na początku: by ludzie żyli ze sobą w zgodzie. Bo takie jest pragnienie Jezusa, abyśmy byli jedno. I to, co tutaj robimy, że się spotykamy i modlimy, to nie są tylko nasze ludzkie pragnienia, to jest pragnienie Boga – zaznaczył.
Galeria zdjęć
msp /katowice.gosc.pl